Totoro
Miłość i Poezja
Na moim blogu znajdują sie wiersze mojego autorstwa. Wierszę o miłości, przyjaźni, rostaniu, smutku...
odwiedzin:
poniedziałek, 4 stycznia 2010 11:59:04
Cogito, ergo sum...?
...Myślę, więc jestem?
Czy ktoś to udowodnił?
Napisał na kartce?
Wymyślił regułkę
By udowodnić to
Że jestem
Nie tylko lalką
Przekładaną z rąk do rąk
Jestem człowiekiem
Myślącym
Homo sapiens
Który czasem zastanawia się:
Dlaczego Bóg
Posłał mnie tu
Na Ziemię
Dlaczego mieszkam w Polsce,
Nie w Ameryce
Dlaczego mam tyle lat,
Dlaczego nie żyję,
Akurat na ulicy
Jak to robi dużo z nas
Ludzi myślących
Ale bez serca
Dla innych
Ludzi
Myślących
Tak samo jak my
Choć bez środków do życia
Są tacy sami
Przekonaj się
Ja sam
Nic więcej nie wiem
Na ten temat
Nie wymyślili regułki,
By to opisać
Więc co na to poradzę
Czasem myślę
Dlaczego żyję
W tych czasach
Nie w średniowieczu
Mogłbym siedzieć na tronie
I bawić się złotą piłką
Jako królewski syn
Ale mogłbym też
Być synem żebraka
Czulszym na biedę
Niż syn króla
Byłbym lepszy
Choć biedny
Nie znający tylu regułek
Na życie
Co książe
Kim wolisz być?
Marną istotą,
Dla której
vivere militare est
Życie jest walką,
Czy bogatym,
Pewnym siebie
Księciem,
Znającym wszystkie regułki
Oprócz Biedy,
Cierpienia, Miłości...?
...Myślę, więc jestem?
Czy ktoś to udowodnił?
Napisał na kartce?
Wymyślił regułkę
By udowodnić to
Że jestem
Nie tylko lalką
Przekładaną z rąk do rąk
Jestem człowiekiem
Myślącym
Homo sapiens
Który czasem zastanawia się:
Dlaczego Bóg
Posłał mnie tu
Na Ziemię
Dlaczego mieszkam w Polsce,
Nie w Ameryce
Dlaczego mam tyle lat,
Dlaczego nie żyję,
Akurat na ulicy
Jak to robi dużo z nas
Ludzi myślących
Ale bez serca
Dla innych
Ludzi
Myślących
Tak samo jak my
Choć bez środków do życia
Są tacy sami
Przekonaj się
Ja sam
Nic więcej nie wiem
Na ten temat
Nie wymyślili regułki,
By to opisać
Więc co na to poradzę
Czasem myślę
Dlaczego żyję
W tych czasach
Nie w średniowieczu
Mogłbym siedzieć na tronie
I bawić się złotą piłką
Jako królewski syn
Ale mogłbym też
Być synem żebraka
Czulszym na biedę
Niż syn króla
Byłbym lepszy
Choć biedny
Nie znający tylu regułek
Na życie
Co książe
Kim wolisz być?
Marną istotą,
Dla której
vivere militare est
Życie jest walką,
Czy bogatym,
Pewnym siebie
Księciem,
Znającym wszystkie regułki
Oprócz Biedy,
Cierpienia, Miłości...?
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Komentarze (1) Dodaj
poniedziałek, 28 grudnia 2009 17:10:14
Czy słyszysz ten krzyk?
Wynurza się z morza krwi i łez.
To ona, spadając z obłoku waszej nienawiści,
przeklęła twoją duszę.
Mówiłeś jej, że na zawsze.
A gdzie podziały się te słowa?
Utopiłeś je w morzu łez,
tak jak to, co ci ofiarowała.
Chciałeś uratować chociaż owoc uczucia.
Nie zdążyłeś wyrwać go z rąk nienawiści.
I już tylko jej twarz
widzisz, płonącą, pośród stosu zdjęć.
I twoje sumienie już ci podpowiada...
To nie była wyłącznie jej wina...
Wynurza się z morza krwi i łez.
To ona, spadając z obłoku waszej nienawiści,
przeklęła twoją duszę.
Mówiłeś jej, że na zawsze.
A gdzie podziały się te słowa?
Utopiłeś je w morzu łez,
tak jak to, co ci ofiarowała.
Chciałeś uratować chociaż owoc uczucia.
Nie zdążyłeś wyrwać go z rąk nienawiści.
I już tylko jej twarz
widzisz, płonącą, pośród stosu zdjęć.
I twoje sumienie już ci podpowiada...
To nie była wyłącznie jej wina...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
poniedziałek, 28 grudnia 2009 17:06:56
Uzależnienia są różne,
Od papierosów, narkotyków, komputera...
Są te dobre i te złe, itp.
Ale czy można uzależnić się od drugiego człowieka?
Mówisz tak - bez przekonania,
Lecz ja na pewno, mówię bez wahania!
Ja to wiem, bo po prostu się uzależniłem.
Ty jesteś moim uzależnieniem
I dobrze mi z nim,
Więc niech już tak zostanie,
Bo zmienić tego już chyba nie jesteś w stanie...
I nie bądź zła, bo tak to w życiu już jest,
Że od wszystkiego uzależnić można się...
Od papierosów, narkotyków, komputera...
Są te dobre i te złe, itp.
Ale czy można uzależnić się od drugiego człowieka?
Mówisz tak - bez przekonania,
Lecz ja na pewno, mówię bez wahania!
Ja to wiem, bo po prostu się uzależniłem.
Ty jesteś moim uzależnieniem
I dobrze mi z nim,
Więc niech już tak zostanie,
Bo zmienić tego już chyba nie jesteś w stanie...
I nie bądź zła, bo tak to w życiu już jest,
Że od wszystkiego uzależnić można się...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
piątek, 11 grudnia 2009 17:59:20
Czym jest wiara?
Nie wiem, przestałem już wierzyć w cokolwiek...
Bo niby w co mam wierzyć? W miłość, która po raz kolejny pozostała nieodwzajemniona,
W przyjaźń, która zbyt często okazywała się fałszywa? NIE.
Może kiedyś, ktoś przekona mnie,
Że jest powód, dla którego warto żyć,
Że jest ktoś kogo warto pokochać
I ktoś kogo przyjacielem warto być.
Może kiedyś, ktoś pozwoli mi znów uwierzyć...
Nie wiem, przestałem już wierzyć w cokolwiek...
Bo niby w co mam wierzyć? W miłość, która po raz kolejny pozostała nieodwzajemniona,
W przyjaźń, która zbyt często okazywała się fałszywa? NIE.
Może kiedyś, ktoś przekona mnie,
Że jest powód, dla którego warto żyć,
Że jest ktoś kogo warto pokochać
I ktoś kogo przyjacielem warto być.
Może kiedyś, ktoś pozwoli mi znów uwierzyć...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Pamiętnik nienarodzonego dziecka
wtorek, 8 grudnia 2009 11:33:26Mamusiu! Dziękuję, że mogę tu być!
Mamusiu! Wiesz, że Cię bardzo kocham?
Mamusiu! Gdybyś mogła zobaczyć, jaki jestem śliczny!
Mamusiu! Chciałbym być kiedyś taki, jak Ty!
Mamusiu! Czy słyszysz, jak bije moje serduszko?
Mamusiu! Kiedy już będę mogł Cię zobaczyć?
Mamusiu! Dlaczego tak bardzo mnie boli...?
Mamusiu! Umieram...
Mamusiu! Wiesz, że Cię bardzo kocham?
Mamusiu! Gdybyś mogła zobaczyć, jaki jestem śliczny!
Mamusiu! Chciałbym być kiedyś taki, jak Ty!
Mamusiu! Czy słyszysz, jak bije moje serduszko?
Mamusiu! Kiedy już będę mogł Cię zobaczyć?
Mamusiu! Dlaczego tak bardzo mnie boli...?
Mamusiu! Umieram...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
poniedziałek, 7 grudnia 2009 13:05:57
Co Ona wam zrobiła
za co Ją tak karzecie ?
za co ?
pytam się za co ?
Sądy skazują na cierpienie
skazują gdy nadszedł czas
kiedy powinna cieszyć się życiem
i miłością najbliższych
W czasie kiedy ludzie
starają się być inni
Odmawiacie Jej prawa do życia
Ona się nie podda
walczy za wszystko co kocha
za szczęście rodziny
Nie pomogą wyroki
nie pomogą ofiary
Ona będzie walczyć
Niejeden na Jej miejscu
wybrał by drzewo w lesie
niejeden ronił by łzy
lecz Ona walczy
Nigdy Jej nie złamią
lecz oni próbują
inni Ją podziwiają i cenią
nie wyobrażają sobie
Jak Ona tak długo walczy
Lecz tylko ja wiem
co Ona tak naprawdę czuje
i wiem że Ona się nie podda
za co Ją tak karzecie ?
za co ?
pytam się za co ?
Sądy skazują na cierpienie
skazują gdy nadszedł czas
kiedy powinna cieszyć się życiem
i miłością najbliższych
W czasie kiedy ludzie
starają się być inni
Odmawiacie Jej prawa do życia
Ona się nie podda
walczy za wszystko co kocha
za szczęście rodziny
Nie pomogą wyroki
nie pomogą ofiary
Ona będzie walczyć
Niejeden na Jej miejscu
wybrał by drzewo w lesie
niejeden ronił by łzy
lecz Ona walczy
Nigdy Jej nie złamią
lecz oni próbują
inni Ją podziwiają i cenią
nie wyobrażają sobie
Jak Ona tak długo walczy
Lecz tylko ja wiem
co Ona tak naprawdę czuje
i wiem że Ona się nie podda
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
sobota, 5 grudnia 2009 12:45:03
Nigdy się nie dowiem czy
Myślisz to, co mówisz cały czas.
Chociaż wdarłbym
Się pod skórę Ci
Popłynął Twymi żyłami
Choćby nerwów sieć
Rozplątała wiem
Nie obejmę się
Twoimi zmysłami
Nigdy się nie dowiem czy
Myślisz to, co mówisz mi
I czy mówisz wszystko
Czy się czegoś wstydzisz
I to jak postrzegasz mnie
Co myślisz, kiedy patrzysz się
I czy gdy tak patrzysz na mnie
Chcesz, co widzisz
Chociaż skradłbym
Ci spojrzenie i
Przycupnął pod powiekami
Choć nad ranem je
Znów uchylisz wiem
Nie zobaczę się
Twoimi oczami
Nigdy się nie dowiem czy
Myślisz to, co mówisz mi
I czy mówisz wszystko
Czy się czegoś wstydzisz
I to jak postrzegasz mnie
Co myślisz, kiedy patrzysz się
I czy gdy tak patrzysz na mnie
Chcesz, co widzisz
Myślisz to, co mówisz cały czas.
Chociaż wdarłbym
Się pod skórę Ci
Popłynął Twymi żyłami
Choćby nerwów sieć
Rozplątała wiem
Nie obejmę się
Twoimi zmysłami
Nigdy się nie dowiem czy
Myślisz to, co mówisz mi
I czy mówisz wszystko
Czy się czegoś wstydzisz
I to jak postrzegasz mnie
Co myślisz, kiedy patrzysz się
I czy gdy tak patrzysz na mnie
Chcesz, co widzisz
Chociaż skradłbym
Ci spojrzenie i
Przycupnął pod powiekami
Choć nad ranem je
Znów uchylisz wiem
Nie zobaczę się
Twoimi oczami
Nigdy się nie dowiem czy
Myślisz to, co mówisz mi
I czy mówisz wszystko
Czy się czegoś wstydzisz
I to jak postrzegasz mnie
Co myślisz, kiedy patrzysz się
I czy gdy tak patrzysz na mnie
Chcesz, co widzisz
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
piątek, 4 grudnia 2009 11:49:29
Nikt do końca nie wie czym jest samotność
Doświadcza jej wtedy gdy spędza samotne wieczory pełne smutnych
myśli, rozmyślań co było nie tak, czym zawiniłem?
Zastanawia się i dochodzi do wniosku że bez niej życie
straciło sens.
Wspomina piękne chwile spędzone przy jej boku, pocałunki
pełne miłości, wieczory i poranki gdy obok leży ona, a ty tulisz
ją do siebie mówiąc KOCHAM CIĘ i myślisz jestem najszczęśliwszym
człowiekiem na ziemi bo mam przy swoim boku cud świata...
Nikt nie potrafi Cię zrozumieć mówi: nie przejmuj się
będzie dobrze.
A ty czujesz się tak jakby zabrano ci wszystko co
posiadałeś szczęście, miłość, radość, chęć życia, cel który
powodował że wszystko stawało się łatwiejsze, że wszystkie
trudności były niczym w porównaniu do MIŁOŚCI jaką darzyłeś
Tą jedyną najpiękniejszą kobietę na świecie...
Doświadcza jej wtedy gdy spędza samotne wieczory pełne smutnych
myśli, rozmyślań co było nie tak, czym zawiniłem?
Zastanawia się i dochodzi do wniosku że bez niej życie
straciło sens.
Wspomina piękne chwile spędzone przy jej boku, pocałunki
pełne miłości, wieczory i poranki gdy obok leży ona, a ty tulisz
ją do siebie mówiąc KOCHAM CIĘ i myślisz jestem najszczęśliwszym
człowiekiem na ziemi bo mam przy swoim boku cud świata...
Nikt nie potrafi Cię zrozumieć mówi: nie przejmuj się
będzie dobrze.
A ty czujesz się tak jakby zabrano ci wszystko co
posiadałeś szczęście, miłość, radość, chęć życia, cel który
powodował że wszystko stawało się łatwiejsze, że wszystkie
trudności były niczym w porównaniu do MIŁOŚCI jaką darzyłeś
Tą jedyną najpiękniejszą kobietę na świecie...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
czwartek, 3 grudnia 2009 12:22:15
Patrzę na monitora szklaną taflę
niczym w jeziora srebrzystą toń
Obserwuję liter szalone harce
niczym ryb taniec gdy zbliżam dłoń
Teraz gdy cienkich dotykam liter
niczym lilii kwiatów wspaniałych
Z klawiatury znaków tęczę układam
niczym słońce z deszczu kropelek małych
Gdy widok wydawał się już idealny
niczym malarza obraz wspaniały
Z głębin wyłonił się śpiew kobiety
niczym pieśń syreny doskonały
Lecz gdy chciałem ust tych dotknąć
a od włosów zapachu się już nie ocknąć
Zniknąłem w jeziorze bezkresnej otchłani
niczym bezgranicznie zakochani
niczym w jeziora srebrzystą toń
Obserwuję liter szalone harce
niczym ryb taniec gdy zbliżam dłoń
Teraz gdy cienkich dotykam liter
niczym lilii kwiatów wspaniałych
Z klawiatury znaków tęczę układam
niczym słońce z deszczu kropelek małych
Gdy widok wydawał się już idealny
niczym malarza obraz wspaniały
Z głębin wyłonił się śpiew kobiety
niczym pieśń syreny doskonały
Lecz gdy chciałem ust tych dotknąć
a od włosów zapachu się już nie ocknąć
Zniknąłem w jeziorze bezkresnej otchłani
niczym bezgranicznie zakochani
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
środa, 2 grudnia 2009 17:38:18
Pijesz krew z moich ust
smak pocałunku dotyka szaleństwa
Uderzasz w zabliźnione rany dawnych lat
Gdy wierzyłem jeszcze w miłość i czas
Dobrze razem myśleć o szczęściu
Powiedzieć sobie - to tylko marzenia
Pocałować jeszcze raz otwartą dłoń
Odwrócić się i odejść
Bo pozostał mi tylko czas
Rozedrgane myśli tłumią bicie serca
Miłość jest pięknym widowiskien
Z zewnątrz: niewielu tu widzów
Pijesz krew z moich ust
Smak pocałunku wznieca burze
Gdzieś w tle spokojnego krajobrazu
Bo pozostał już tylko czas
smak pocałunku dotyka szaleństwa
Uderzasz w zabliźnione rany dawnych lat
Gdy wierzyłem jeszcze w miłość i czas
Dobrze razem myśleć o szczęściu
Powiedzieć sobie - to tylko marzenia
Pocałować jeszcze raz otwartą dłoń
Odwrócić się i odejść
Bo pozostał mi tylko czas
Rozedrgane myśli tłumią bicie serca
Miłość jest pięknym widowiskien
Z zewnątrz: niewielu tu widzów
Pijesz krew z moich ust
Smak pocałunku wznieca burze
Gdzieś w tle spokojnego krajobrazu
Bo pozostał już tylko czas
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii